24 listopada 2015

Więcej niż to

Na smutek zawsze pomagało mi obserwowanie, nawet mimowolne, świata. Świata, nie ludzi. Na starym blogu pisałam kiedyś, że tylko piękno przyrody mnie nigdy nie zawiodło, i to jest prawda. Ta powtarzalność pór roku, kolory, stałość, z jaką wokół rozgrywa się życie. Życie i śmierć.

Jesień. Ukochana. Czas przemijania, odchodzenia, wyciszenia. Taką ją widzę co roku, chociaż przecież za każdym razem jest inna. 

Dzisiejsze zdjęcia dedykuję M., który jest ze mną od początku istnienia bloga, który jak nikt docenia piękno, ale dla którego tegoroczna jesień niestety ukochana nie będzie. Mam jednak nadzieję, że w jakiś sposób pejzaże ukoją Jego ból w żałobie. 

Trzymaj się, jestem z Tobą.

Norah Jones "More than this".

 
 
 

8 komentarzy:

  1. własnie spadł śnieg. niebo jest sine. grzeję ręce kubkiem i czekam. chyba taka jesień jest. wszystko zamiera jak oddech, potem przymyka oczy zimą, by wiosną poczuć wiatr i ciepło. życie i śmierć. nic tego nie zmieni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Nawet gdy chciałoby się inaczej, albo chociaż trochę to opóźnić... Wszystko ma swój czas.

      Usuń
  2. Coś się kończy, przemija. Ból też minie, tylko trzeba mu dać czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale też i nie pozostawać w nim, bo może zadomowić się na stałe... To jest olbrzymia praca do wykonania. Nazywa się chyba - dojrzewanie. Niezależne od wieku.

      Usuń