30 marca 2013

Keep calm and call Spring

 Codziennie budzę się około godziny 5 (co zimą graniczy z cudem), gdy wychodzę z pracy, jeszcze długo jest jasno, a na drzewach, mimo niesprzyjających okoliczności, niestrudzenie pojawiają się pąki i bazie. Myślę więc, że śnieżyce to wyłącznie efekt kumulacji wydarzeń. Wielkanoc, Prima Aprilis, Lany Poniedziałek i zmiana czasu - no przecież każdemu by się przez to wszystko pomieszało, a co dopiero starej dobrej Naturze! Po świętach z pewnością wszystko wróci do normy.

A tymczasem życzę Wam, by te święta były, na przekór niepogodzie, cudownie kolorowe i ciepłe. Tak jak moja radosna twórczość, o ta:
:)

12 komentarzy:

  1. Tworczosc przepiekna!!
    Wesolych Swiat :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, też mi się podoba, moja potrzeba kolorów jest chwilowo zaspokojona ;) Wesołych!

      Usuń
    2. Widzę, że nie tylko teoretyzujesz (wystawy), ale i praktykujesz tak ślicznie i megakolorowo! Pięknie! Wesołych Świąt!

      :-*

      Usuń
    3. Potrzeby tworzenia nie da się stłumić na długo ;)
      I już po świętach... Jak Ci minęły? :)

      Usuń
  2. Kolorowo, kurczakowo i sympatycznie - w sam raz na podładowanie baterii, kiedy mi deszcz spływa po szybie ;)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaka miła odmiana! Za oknem biało znowu się robi, a tutaj tak kolorowo :) Wesołych Maleństwo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale tu wiosennie, ja chce już wiosnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kuurczaczek! :D
    Mam nadzieję, że święta były udane :D.

    OdpowiedzUsuń