23 grudnia 2012

Szóste, nie ostatnie



Nie zapalam jeszcze świec, czekam na Gwiazdkę z Nieba. 
Taką prawdziwą, najcudowniejszą na świecie, najsilniej rozświetlającą i zwiastującą prawdziwe Dobro. 

Wierzę, że wkrótce zaświeci, dla nas wszystkich. 
Życzę Wam - i sobie również - byśmy ją dostrzegli, złapali i już nigdy nie pozwolili zblaknąć. 

Wesołych Świąt!

8 komentarzy:

  1. Rozgwieżdżonych ;) :* A z K. się po prostu rozstaliśmy jakiś czas temu. Stąd ta tęsknota, melancholia, złość i inne stany przeplatające się ze sobą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak... Wiem, co czujesz, przerabiałam nie raz... Przykro mi. Ale jestem pewna, że ta decyzja będzie skutkowała czymś dobrym. Wierzę, że wszystko się ze sobą łączy, i że po okresie żałoby człowiek może swoje niepowodzenie przekuć w coś naprawdę świetnego. Wierzę też, że jest głęboki cel tych wszystkich doświadczeń i że go kiedyś zobaczymy, zrozumiemy i będziemy za niego wdzięczne. Takie oto małe wyznanie wiary w wigilię Wigilii ;) A teraz Ciocia Dobra Rada: na to najlepiej pomagają motywacyjne piosenki i piwo w dobrym towarzystwie, żadnych tam narzekań, płaczów z koleżankami, garbienia się i siedzenia w domu przed tv z filmami o miłości. Mordy, rozróby i tony absurdu to najlepszy repertuar , serio :) Jestem z Tobą!

      Usuń
  2. Piekne zyczenia :)) oby nam sie pospelnialo ...
    Wesolych swiat!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie że się pospełnia, musi to zrobić za cały mijający rok nadający się praktycznie tylko do śmieci ;) Wesołych!

      Usuń
  3. Mam nadzieję, że były wyjątkowe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie... normalnie. Może nie wyjątkowe, ale wcale tego od nich nie oczekiwałam :)

      Usuń