19 listopada 2012

Zlew

Dobra tam, możecie olać poprzedni post, bo to i tak już chyba nieaktualne. Facet nagle zaniemówił, oczywiście praca, bla bla, pierdu pierdu. I jak zawsze nie widzi żadnego problemu w tym, że nie odzywa się do mnie słowem przez cały dzień. Mam tego dość, jakiś pieprzony schemat, nigdy sobie nie znajdę normalnego człowieka, który się będzie mną normalnie interesować, i generalnie chuj z tym wszystkim. Chwila szczęścia i ocean żalu to bilans zdecydowanie zbyt mało korzystny, żeby mi się chciało prędko spróbować ponownie. Ale naprawdę aż nie mogę uwierzyć, że znów identyczny problem...

Jednak intuicja...

20 komentarzy:

  1. Hm ... jeden dzień milczenia? To przecież jeszcze nic nie jest przesądzone ... tylko spokój może Cię uratować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, myślę, że to koniec, bo on się znów nie odzywa, a ja już nie mam cierpliwości, żeby się bawić w takie gierki, za dużo już tego w życiu miałam. Gdybym go zafascynowała, to by się przecież odzywał, skoro ja się też odzywam, co za problem. Szkoda słów...

      Usuń
  2. panno A. Ja pardzo plis pani się nie przewrazliwia na sobei znany problem występujący wczesniej. Niestety pracując tylko na etacie i bez meża jeszcze i dziecka wiem, że czasami człowiek nie ma czasu napisac chocby sms, albo wysłac sms tzw gotowca szablonowego, a jak juz jest seunda wolna, to przewaznie spędza się ją jedzac, śpiąc, albo w wc i czasami czowiek po prostu nie pomysli o napisaniu/ zadzwonieniu do kogokolwiek. Powaznie mowię wiesz?
    Dlatego nie łam sie, nie złośc się i nie poddawaj ok?;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to ja nie chcę kogoś takiego, i sory, trudno. Nie wyobrażam sobie być z kimś, kto mi nawet dzień dobry nie powie. Ok, gdyby to było już po paru miesiącach, ale po tak krótkim czasie, gdy człowiekiem rządzi chemia? Nie ze mną te numery, to jest kwestia zaangażowania, wyłącznie. Zresztą intuicja mi to mówi... :(

      Usuń
    2. I tu tez sie zgodze, mam dokladnie tak samo. Wkurza mnie, ze nie dostaje glupiego dzien dobry i chociaz wiem ,ze on pracuje po 70h w tygodniu ( i na pewno musi zrobic zakupy, zjesc i pospac) to jednak ja pracuje, mam dom na glowie z mala dzidzia i swoje zycie , a jakos mam czas nie tylk owyslac maila to jeszcze co chwile sprawdzac czy cos juz przyszlo ;P Potem oczywiscie przyjdzie mail wyjasniajacy... ale juz intuicja mowi swoje... No ty sie chociaz spotakalas i CALOWALAS! Ech! No ale nie ma ze boli, bo dlaczego nie ma byc tak jak MY chcemy???

      Usuń
    3. Co mi po całowaniu, jak seksu nie doczekałam? ;)

      Usuń
  3. Ech, nawet nie zdążyłem skomentować poprzedniego wpisu. Może to i lepiej... I cóż ja mogę teraz napisać? Poruszamy się w sferze uczuć i emocji, a na tym polu to ja za wiele nie poradzę. Postaraj się nie frustrować, nie wpadaj w desperację, nic strasznego się nie dzieje. Życie generalnie jest porąbane, i niestety na tak wiele rzeczy nie mamy wpływu... Uszy do góry, przytulam!

    :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie się dzieje strasznie, bo wokół same półgłówki, którzy nie chcą dać z siebie ani odrobiny. A ja, mimo że umiałabym, to chcąc nie chcąc muszę cierpieć na to samo...

      Usuń
    2. Inaczej mówiąc, chciałem Ci napisać, że to Twoje "wokół" jest jakieś dziwne. I mimo, że starasz się zmienić to "wokół" - vide akcja Sympatia, to cholera jakoś nie wychodzi, i to jest bardziej smutne niż straszne... Ale po nowym wpisie widzę, że wyciągasz trafne wnioski. Tak trzymaj!

      PZDR!

      Usuń
  4. Znowu ta klątwa? Przykro mi, że tak wyszło, ale nawet jak jest zapracowany i nie ma czasu się spotkać to nie uwierzę, że nie ma czasu zadzwonić czy napisać by to wynagrodzić. Trzymaj się :*

    http://niecodzienna-ana.blogspot.com
    http://ankidwie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego założenia wyszłam, i okazuje się, że intuicja mówiła słusznie, bo facet jasno powiedział, że to się nie zmieni...

      Usuń
  5. Rozumiem Twoją intuicję... I rozumiem o co chodzi z tą chemią. Jak człowiek jest zalany hormonami, to znajdzie tę minutę na napisanie zwykłego "dzień dobry" "jak się masz?" czy czegokolwiek innego. I nie ma zmiłuj.

    OdpowiedzUsuń
  6. rany przez dzień sie do ciebie nie odezwał? cham jakiś... kurde, Czerwona przez tydzien rozumiem, ale przez dzień bez jaj.., co to smycz mu zakładasz? dopiero sie poznaliście! ale ok nie ma sprawy jak piszesz juz po wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brzmi dziwnie, co? Ale wiesz, okazało się, że miałam rację. Bo jak już napisał, to że nie ma czasu, że ma pracę i generalnie, mówiąc krótko, mam się walić. Nadal uważasz, że to zabawne?

      Usuń
  7. Zmieniam bloga, który będzie zablokowany. Zaproszenia wyślę tylko zaufanym osobom więc jakbyś miała ochotę mnie nadal odwiedzać wyślij mi swój adres mailowy na mojego maila anka.m1985@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Przekopałam się przez pół sieci, żeby to znaleźć, tak mi się z Tobą skojarzyło. A dokładniej z tym analizowaniem wszystkiego i przeczuciem.

    Konkretnie chodzi mi o część zatytułowaną "Koń".

    http://www.nadzieja.webd.pl/kon.php

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe :) Dlatego ja wyszłam z założenia, że jednak lepiej jest pewne rzeczy ustalić od razu, co się mamy obydwoje domyślać, ja tam nie lubię gierek i nerwów. No i się ustaliły, że facet to dupek ;)

      Usuń
  9. Czym sie strulas, tym sie lecz dziewczyno. Szkoda lez!!!

    OdpowiedzUsuń