5 listopada 2017

Eksplozja światła

Chyba musiałabym wziąć urlop, żeby opisać wszystko, co wydarzyło się w tym roku :D Już nie mówię, że jestem w lesie z opisywaniem remontu, Woodstocku, wyjazdu do Karpacza, wrażeń po obejrzeniu cudnego filmu "Twój Vincent", który właściwie był geniuszem sztuki, wrażeń po wizycie w "Bjork Digital". Ja mam jeszcze do opisania choćby zeszłotygodniową parapetówkę (w końcu!) i wczorajszy kompletnie kosmiczny koncert Łąki Łan! Jestem jednym wielkim niespełnieniem literackim ;D Problem polega na tym, iż w momencie, gdy mam akurat wolną chwilę, zasypiam, kiedy tylko głowa zorientuje się, że jest chwila oddechu. Przed parapetówką byłam już tak zmęczona, że w pracy szłam do kibla posiedzieć i podrzemać chwilę :D 

No dobra, dość tego. Teraz wkleję tylko zdjęcia z dzisiejszego spaceru, ponieważ nieskromnie muszę przyznać, że są bardzo świetliste i piękne ;) A potem zabieram się za pisanie. Listopad listopadem, śpiączka śpiączką, ale moje dziesięcioletnie dziecko potrzebuje matki! :D 

Muzycznie - cóż by innego - Łąki Łan "Sarabanda" - TU.

9 komentarzy:

  1. Świetliste to mało powiedziane :) Nie pamiętam już, Ty byłaś na jakimś kursie fotografii czy taki samouczek z Ciebie? Dobrze, że się odezwałaś, bo już myślałam, że przeniosłaś się z aktywnością do FB, a blog będzie pokryty kurzem jak u Brasil i reszty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie byłam :) Więc tym bardziej traktuję to zapytanie jako komplement :D Sama raczkuję sobie w fotografowaniu, ale nigdy nie odważyłam się iść na naukę, bo mam za słaby sprzęt i pewnie by mnie wyśmiali ;)
      Wiem, że zaniedbuję blog haniebnie. Ale pisać na stałe na pewno nie przestanę! A na fb... tam nie ma intymności, więc cóż tam można napisać... Ja tam tylko rozmowy prowadzę ;)

      Usuń
  2. to prawda, zdjęcia obłędne! ta rosa pajączki i jesień.., cudo! niesamowite.. buziaki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Chociaż to zasługa głównie natury...

      Usuń
  3. No piękne to wszystko a kropelki urzekają :D Tylko sosna biedulka.
    Ręka mistrzyni jak nic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kropelki też są moimi faworytami. Chociaż z pajęczyn jestem bardzo dumna :D Połamały drzewek te wichury... smutne widoki :(

      Usuń
  4. Hej! Nie jestem ostatnio hiperaktywny, ale Twoje za chwilę nastoletnie dziecko internetowe chyba niebawem zacznie cierpieć na chorobę sierocą... ;) No i przypominam, że ja nie mam Fb!!! (tak, tak, są jeszcze tacy na świecie!) ;), choć łamię się w tym postanowieniu coraz bardziej ;) Zdjęcia jak zwykle śliczne! Wiesz jak się nazywa taki stan, kiedy brak czasu na coś, co nie jest prozą życia, czyli np. brak czasu na pisanie, czytanie, relaks, spotkania z ludźmi... Dorosłość! Pieprzona, przereklamowana dorosłość! Ech...

    :*

    A teraz poczekam sobie z 10 dni na odpowiedź... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejne 10 dni???

      Usuń
    2. Poza pracą jest mi całkiem dobrze w tej dorosłości... Gdybym wygrała w totka, byłabym raczej szczęśliwą osobą :D
      No właśnie, właśnie, przyganiał kocioł garnkowi!
      To jak już będziesz miał FB, to daj znać :D Tylko bądź świadom, że to okropny zjadacz czasu. Chociaż ja tylko dzięki niemu ostatnio wiem, co się dzieje na świecie...
      A co u Ciebie tej? :)

      Usuń