15 października 2012

Początek wcale nie taki trudny

Dziwnie jest zaczynać blog, kiedy się właściwie nigdy nie skończyło go pisać :) Ale ponieważ trzeba się jakoś godnie zakotwiczyć w nowym miejscu, ja, Czerwona, ślubuję, co następuje:
1. Pisać będę :)
2. Raczej na trzeźwo ;)
3. O seksie rzecz jasna.
4. I oczywiście dalej o kwiatuszkach (chyba nikt się nie łudził, że będzie inaczej? ;)).
5. O absurdach dnia codziennego.
6. Nocy codziennej również.
7. Prawie bym o PMSie zapomniała, cóż by to było za niedopatrzenie!
8. O bólu istnienia - kaliber pamiętników licealnych o jakże wdzięcznym wydźwięku typu "Życie jest podłe, wredne, kurwiaste i strzelcowe sobie w łeb" :)
10. Zachwyty, zachwyty, zachwyty!
11. Opisy spektakularnych dokonań w zakresie obsługi pojazdów mechanicznych (wiedzieliście, że oprócz Clio i Vincentego prowadziłam już Pandę, Skodę Octavię i Doblo? W Doblo nie sięgałam do pedałów, ale to tam drobiazg przecież ;)).
12. Nadużywanie emotikonek :)
13. I przekleństw - wszak "kurwa" to nasze narodowe słowo, a ja jestem patriotką :)
14. Przebłyski geniuszu - z rodzaju: "Gdyby ludzkość nie wynalazła wina... to ja bym je wynalazła :) Wynalazłabym i już :)".
15. Mądrości buddyjskie (chociaż nie wiem, czy jakikolwiek mnich podpisałby się pod taką, na ten przykład, Mądrością buddyjską nr 37 - tzn. zasadą PRS: Przytulanko, Ruchanko, Spanko :)).
 16. I co tam jeszcze? Zapomniałam. Generalnie "stan wyjątkowy, zawsze smaczny i zdrowy". Nihil novi zatem :)

O, gdzieś zgubiłam punkt 9. Cóż, przyjmijmy, że przyczepił się do 6 ;)

No to się częstujcie!

54 komentarze:

  1. Już miałam krzyczeć, że 9 punkt zjadłaś, ale jednak się opamiętałaś na koniec poniekąd odbierając mi możliwość pokrzyczenia.:P
    A poza tym dostopię zaszczytu i oficjalnie rozdziewiczam Ci bloga komentarzowo. Nie wieć blog Twój będzie otwarty!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie, jako rzeczesz ;D Och, nie sądziłam, że znów dostąpię rozdziewiczania, zaprawdę już zapomniałam, jakie to uczucie ;)

      Usuń
    2. Widziesz czego to można się spodziewać zaraz po rozstaniu z onetem... samych przyjemnych rzeczy.;)

      Usuń
    3. Hm, rozdziewiczanie nie zawsze jest synonimem przyjemności ;) Ale w tym przypadku Ci się udało, bo jest ;)

      Usuń
  2. Szybka jesteś ;) wszystkie punty bez wyjątku mi pasują, pisz, pisz, pisz :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak u mnie działa wkurw. Szybko i intensywnie. Zresztą nie tylko wkurw ;D

      Usuń
    2. W pewnych kregach moglabys zostac uznana za szczesciare ;)

      Usuń
    3. Oj no nie TO miałam na myśli, nad TYM to się akurat trzeba pomęczyć troszkę ;P

      Usuń
  3. No to witam w nowym miejscu, fajnie, że dołączyłaś do blogspota :)Będzie Ci tu dobrze, zobaczysz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Blogspot jest fajny. Twoja lista także :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jest, jest, już czuję, że jestem u siebie :) Haha, dzięki ;D

      Usuń
  5. Jestem! Blogspot - jak dobrze, że z miesiąc temu założyłem gmaila - choć na razie widzę, że blokady komentowania nie ma! A co będzie ze starymi wpisami i komentarzami? Uściski na powitanie! :-) :-* M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A propos starych wpisów i komentarzy - na "starym" blogu wyczytałem, że będziesz tam wpadać i coś czasem pisać, aby go utrzymać przy życiu. I dobrze. Tam będzie archiwum, tu nowe życie.

      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Też tak to już odbieram, może ta zmiana przywieje jakieś inne dobre, kto wie :) Blokadę wyłączyłam od razu, zresztą na starym blogu też. Tak się tylko zastanawiam, czy Ty musisz byś Anonimowy, w sensie czy nie da się ustawić Twojego nicka bez logowania? Bo nie chcę nikogo zmuszać do logowania, a z kolei ta anonimowość mi jakoś tak nie pasuje, przecież powinieneś być M. :)
      Witam w nowych progach :))) :*

      Usuń
    3. U góry będę anonimowy, na dole M. :-) A czasem na pewno się zaloguję. Cieszę się, że Twoja przerwa w blogowaniu trwała tak krótko, no i że cieszysz się nowym blogiem. Dziękuję za powitanie w nowych progach, będę gościł jak dawniej - często i miejmy nadzieję merytorycznie!

      :-)

      Usuń
    4. Sprawdziłam dla Ciebie :) Wystarczy, że wybierzesz sobie zamiast Anonimowy - Nazwa/adres URL, i wpiszesz swój nick, a potem zrobisz "dalej". I już możesz pisać pod własnym nickiem, sama to właśnie niniejszym robię, a jestem wylogowana z gmail :)
      Też się cieszę, ale nie usiedziałabym w takim zawieszeniu, dostałam powera, stwierdziłam, że muszę działać i tak poszło piorunem :) Chociaż napociłam się nieludzko przy dobieraniu kolorów i edytowaniu wszystkich ramek! Ale warto było :)

      Zatem pierwsze pozdro po przeprowadzce! :)

      Usuń
    5. Działa! Też o tym myślałem, ale już nie chciało mi się eksperymentować - nie mam aż takiego powera jak Ty!

      Pozdrowienia z podpisem.

      Usuń
    6. Hihi! Zamiast godziny 10.26, przy notce system pokazuje 01.26... Ciekawe.

      :-*

      Usuń
    7. Oj, dobrze, że mi powiedziałeś, chciałam to sprawdzić, bo już kiedyś u kogoś czytałam o problemach z godziną publikacji, i wyleciało mi z głowy. Miałam ustawiony czas pacyficzny ;D Czyli chyba minus 8h ;))) Fajnie widzieć Twój podpis tam, gdzie trzeba. Nie żebym była perfekcjonistką, ale chciałabym, żeby wszyscy się tu czuli komfortowo :)
      :*

      Usuń
    8. Sprawdzam czas! Perfekcjonistko ;-)

      Usuń
    9. Jak widać - jest OK! Dobrej nocy!

      Usuń
    10. Haha, jestem perfekcjonistką, ale tylko w kwestiach estetycznych. W innych panuje twórczy chaos ;)
      Wielobarwnych snów :)

      Usuń
    11. Taaa, Ty i chaos! Ty nie widziałaś prawdziwego chaosu, więc masz wypaczone jego pojęcie, Ty maksymalnie uporządkowana wzorcowa przedstawicielko ziemi poznańskiej... ;-)

      Pozdrowienia i :-*

      Usuń
    12. Hahaha, wiecznie spóźniona i zawsze o czymś zapominająca, taaak, to się nazywa porządek ;)
      Pozdro kolorowe!

      Usuń
  6. hahaha, no to czekam z niecierpliwością na posty o seksie :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Witamy w gronie Blogspotowiczów. :) Tutaj jednak najłatwiej. ;)
    Fajnie tu u Ciebie. Tak... Czerwono. :) I bynajmniej nie o kolor mi chodzi. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba faktycznie najłatwiej :) I jest wreszcie czcionka, jaką chciałam, moja ukochana Verdana, hi hi, wiem, jestem rąbnięta ;))) Dzięki! I wiesz co, dziwne to, ale czuję, jakbym wróciła z nowymi siłami. Jakby ta zmiana zmieniła też chęć pisania na znacznie większą. Jak długo się ta tendencja utrzyma, zobaczymy ;) Ale grunt, że się tu podoba, Wam i mnie :)

      Usuń
  8. Noooooooooo! Pięknie! Jak w starym domu z nowymi mebelkami :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko ile ja się napracowałam nad zbijaniem, tych mebelków, żeby dom wyglądał na stary...! ;) Dziękuję, dodam nieskromnie, że też mi się podoba ;)

      Usuń
    2. Się domyślam :)))

      A co to Ty tam masz na samej górze, przy słowie "remember"? Wygląda... hm... nie wiem sama, jak wygląda, mnie się trochę kojarzy ;))) ale najważniejsze, że dumam od jakiegoś czasu, jak takie coś zrobić i czy w ogóle mogę, skoro mój blogasek taki pozamykany :)))

      Usuń
    3. To się zwie favikona, jest do zmienienia z poziomu ustawień bloga, konkretnie z układu bloga. Mój w powiększeniu wygląda trochę jak ośmiornica lub układ krwionośny ;D Ale jak Ci się kojarzy, to też dobrze, pasuje do mnie hi hi ;)

      Usuń
  9. Jestem i ja :)) No to chlup w ten dziub w nowych progach, bo tak o suchym pysku nie będę siedzieć :P
    antylia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekaj, flachę wyciągnę tylko... Jest, no to do dna! :D

      Usuń
    2. Jakbyś nie miała, to ja mam winko i inne likiery :D
      Aaa i malinówka się produkuje!
      antylia

      Usuń
    3. O rety, to może ja przyjadę :D Kochana, jeśli chcesz się podpisywać swoim nickiem, to wystarczy, że wybierzesz sobie zamiast Anonimowy - Nazwa/adres URL, i wpiszesz swój nick, a potem zrobisz "dalej". I już możesz pisać pod własnym nickiem :) Sprawdziłam :)

      Usuń
    4. Czas sprawdzić :) ja konto na googlach mam, ale nie loguję się o ile nie trzeba wchodzić w ten sposób :D
      Przyjedź, przyjedź, zabiorę Cię na pierniki!

      Usuń
    5. Działa :) Wiesz, ja ostatnio nie jadam nic czekoladowego przez wzgląd na cerę ;) Ale dam się zabrać na coś innego ;)))

      Usuń
  10. :)))
    A ja bym powiedziała jak w nowym domu ze starymi, swojskimi mebelkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to to to tez wlasnie chcialam powiedziec :) Fajnie ci wyszlo czerwona, a ja sie tylko zastanawiam gdzie mi uciekl tydzien???

      Usuń
  11. No taka mialam nadzieje, ze sie tu przeprowadzisz! Teraz mam Was juz wszystkie na miejscu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, już się chyba niewiele onetowiczów ostało ;)

      Usuń
  12. pozostaje mi napisac brawo!;)) z podziwem wielkim;p
    a i jak wspomniałaś o kwiatuszkach, to mi sie motylki i pszczółki skojarzyły;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skojarzenie jak najbardziej prawidłowe, odruch ze starego bloga zachowany, jest dobrze ;D

      Usuń
  13. Jak o seksie, to ja chcę Cię mieć w ulubionych! ;) Ale mój śmieszny portal od dwóch dni kategorycznie odmawia wprowadzenia zmiany w adresie linku do Ciebie. Cóż... Potrzebuje więcej czasu na akceptację zmian ;)
    Pozdrawiam!
    tubycie.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo ćwiczy Twoją pamięć ;)
      O, czyżby ktoś był niewyżyty? Mnie i tak nie przebijesz w tej materii ;)
      A z innej beczki, takiej informacyjnej - jeśli nie chcesz pisać jako "anonimowa", wystarczy, że wybierzesz sobie zamiast Anonimowy - Nazwa/adres URL, i wpiszesz swój nick, a potem zrobisz "dalej". I już możesz pisać pod własnym nickiem :)

      Usuń