30 grudnia 2019

Trzynaste, nie ostatnie

Nie do wiary, znów koniec roku. Powiedzieć, że nie byłam jakoś szczególnie płodna, to nic nie powiedzieć. Blogowo to najgorszy rok w całej historii, chociaż właściwie nie bardzo wiem, dlaczego :D Nie zdążę nawet dobić do 2018 r., który wydawał się najchujowym, bo bym musiała napisać dwa posty w ciągu doby :D A tego to raczej nie zrobię, albowiem wolałabym jutro o tej porze być już wstawiona ;D Jednakowoż na pewno tematycznie jeszcze długo posiedzę sobie w 2019 roku. Zatem można rzec, że po prostu przez cały rok zbierałam materiały na dalsze wpisy i stąd taki statystycznie niemrawy wynik :D 

Święta minęły bardzo spokojnie i radośnie, zwłaszcza gdy siostrzenica podczas czytania fragmentu z Biblii (nowy obyczaj, nie pytajcie) zamiast "powiła" (w domyśle, że dziecię), ogłosiła "powidła" :D 
Następnie gdy przyszło do rozpakowywania prezentów, tata w swoim zawiniątku odkrył m.in. buteleczkę Chardonnay. Ucieszył się, bo wiadomo, i odstawił . Dalej ja otrzymałam takiż sam prezent, analogicznie więc zajrzałam tylko do niego i równie wdzięcznie przytuliłam do łona. I tak sobie stały te dwie buteleczki, nie do końca rozpakowane, gdyż to, co zobaczyliśmy, w zupełności nas zadowoliło. Gdy nadeszła kolej mamy, ta już nie była tak skromna i bez pardonu wyciągnęła swoją buteleczkę z opakowania, a wówczas pod spodem ukazał się... voucher do kina. Spojrzałam z niejaką zazdrością, że taka uprzywilejowana, no ale dobra, widocznie ma jakieś względy u Gwiazdora... A tu Gwiazdor w postaci teściowej mojej siostry z pewnym takim wahaniem i zaniepokojeniem: "Ale dla Czerwonej też był taki voucher..." Wybałuszyłam oczy, po czym kliknęło mi w głowie, że może pod tą butelką istotnie skrywa się tajemnica. I voila! Na to zmieszany tenże sam Gwiazdor rzecze: "Ale dla Rodziciela twego również...". I tym sposobem pokazało się, kogo czym można zaspokoić. Mama potrzebowała wiewu kultury, nam wystarczyła butelka :D 
Ale może to jest właśnie klucz do szczęścia? Mniej oczekiwać, więcej się cieszyć? W kontekście butelki ma to sens na pewno :D

I jeszcze - trzeba marzyć. Tego Wam życzę na cały 2020 rok - by tych marzeń nigdy nie zabrakło. I żeby się ich choć kilka spełniło.

7 Wspaniałych - do posłuchania TU.

6 komentarzy:

  1. Im dłuższe przerwy między poszczególnymi notkami, tym gorzej idzie z pisaniem :)

    Powidła są fajne ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No fajne, smaczne takie :D
      Ja mam mocne postanowienie poprawy :D

      Usuń
  2. Cześć!
    Ja też nadrabiam zaległości!
    >
    Zauważyłem te problemy w płodności! ;-)
    Może trzeba wdrożyć terapię dla zdrowotności?
    Terapię humoralną ;-) Fitosterolami!
    Czyli tym co lubi Czerwona - roślinami! :-D
    Konsumowanymi i oglądanymi!
    A później na blogu opisywanymi! ;-) :-D
    >
    Zacne prezenty!
    Dla ciała i ducha!
    I znowu vouchery!
    A co z tym z Ikei? ;-)
    >
    Powidła?
    Ciasto!
    Święta!
    Zgadza się? Zgadza! ;-)
    >
    Dobrego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię tę grę w skojarzenia :D Wychodzą czasem bardzo interesujące rzeczy :D
      Staram się, staram... Ale bez wsparcia Czytelników to nie będzie łatwe ;)
      Cudowności samych w całym 2020!

      Usuń
  3. Flaszka i bilet, zestaw kinomaniaka :D Tylko skąd teściowa wiedziała co tam Gwiazdor napakował? ;)
    Fajny kawałek, z klimatem. Tu coś podobnego: https://www.youtube.com/watch?v=AFa1-kciCb4

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, też lubię :) Hahaha, to prawda, chociaż wina jeszcze w kinie nie piłam :D

      Usuń