15 grudnia 2020

Podwójna osiemnastka

Tyle lat minęło, a ja ciągle tym samym się przejmuję, to samo mnie denerwuje, stresuje, smuci.

... ale też i cieszy, śmieszy, wzrusza... I, jak się okazało - potrafię się zakochać tak, jakby tych lat wcale nie było ;) Czyli jak na podwójną osiemnastkę przystało - i oby tak zostało :D 

(Choć w wieku 18 lat nie dorobiłabym swojemu chłopakowi kluczy do mojego domu, więc jednak jest jakiś znak upływającego czasu. Plus trochę zmarszczek, wielkie rzeczy ;) )

8 komentarzy:

  1. To jeszcze tu wszystkiego najlepszego! A zmarszczki od uśmiechania się tylko dodają urody :D

    OdpowiedzUsuń
  2. I pewnie tak zostanie, bo czemu by nie? Zależy od człowieka, a kiedy w takim małym ciałku jest tyyyyleeee emocji, tyle miejsca na miłość, wystarczy jej na kilka wcieleń do przodu :)

    Wszystkiego najlepsiejszego! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A więc skoro podwójna 18 to pewnie dowód osobisty do wymiany. A skoro z Ciebie jak w profilu napisałaś: ''chudzinka'' to u fotografa mogą pomyśleć, że to będzie Twój pierwszy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Najważniejsze, by w środku być młodym. A wiek, zmarszczki - walić to! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzecz to jasna! Chociaż siły do imprezowania już nie te ;)

      Usuń